Life after "death" #1
Witam!
Strasznie szybko zleciał mi kwiecień. W piątek ogromnie zdziwiłam się, gdy odkryłam, że majówka już w ten weekend :O
Na yt odkryłam kanał Sysi_bu. Jeśli jej nie znacie to gorąco polecam. W zeszły weekend obejrzalam prawie wszystkie jej filmik wyszywając w tym czasie :) Pod wpływem filmików Sysi postanowiłam wyhaftować sampler w tradycyjnym stylu. Trochę poszukałam i zdecydowałam się na wzór od Long Dog Samplers pt: "Life after "death".
Praca ma 372 x 325 krzyżyków. Zdecydowałam się, więc haftować ją na Murano 32 ct - to mój debiut, dotąd haftowałam na max 20 ct. Praca, więc będzie miała 29,5 x 25,8 cm. Muszę wspomnieć o samej tkaninie. Murano jest tak mięciutkie i przyjemne w dotyku, że aż żal brać w ręce coś innego.
Haft zaczęłam 23.04.2021 i pochłonął mnie całkowicie! Oto praca na dzień dzisiejszy:
Nie wiem jak Was, ale mnie urzekła żabka i szalone wiewiórki.
Nie wiem czy zwróciliście uwagę na sentencje we wzorze. Moja znajomość języka angielskiego jest nieco ograniczona, ale porwę się na próbę tłumaczenia.
Pierwsza: "I sigh not for beauty But grant me kind Providance, virtue and health" - "Nie wzdycham z powodu piękna, ale udziel mi łaski, cnoty i zdrowia". Według mnie jest to swojego rodzaju modliwa.
Druga: "Love is the thread that mends worm" - "Miłość to nić, która leczy zużycie". Miłość jako nić naprawiająca to, co zepsute lub zużyte. Prawda, że piękne?
Co sądzicie o moim wyborze samplera?
Pozdrawiam cieplutko i życzę Wam samych hafciarskich dni!


































