Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie przy rzece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie przy rzece. Pokaż wszystkie posty
Konie przy rzece - finał

Konie przy rzece - finał

Udało mi się zakończyć mój haft "Konie przy rzece". Jestem z siebie bardzo zadowolona :3
Dla przypomnienia, ostatnio haft wyglądał tak:

Długo się nad nim nasiedziałam, ale jak przebrnęłam przez wyszywanie nieba (poprzednio pisałam, że nie lubię wyszywać dużych plam jednym kolorem), reszta poszła jak z płatka.
Jeszcze jedno zdjęcie w trakcie:
 To już prawie koniec. Trochę widać ile muliny zostało do wykorzystania.

I koniec koni. Bez konturów:



I z:


Haft wyszywało się bardzo przyjemnie. To pierwsza moja tak skomplikowana praca. I drugi raz chyba robiłam kontury.


Jeśli chodzi o plany na następny haft, to odpoczywam od koni i przenoszę się na smoki :) 
Chcę wyszyć smocze cztery pory roku:
Na przekór zimie zacznę od letniego czerwonego smoka. Wzory odnalezione w czeluściach internetu czekają już wydrukowane. Kanwa zamówiona przyjdzie na dniach. Tymczasem kończę świąteczne zawieszki i biorę się za sowę z SALu u Judyty Z.
 Pozdrawiam

Konskie zadki

Konskie zadki

Ostatnio ostro wzięłam  się za haft "Konie przy rzece". Niedługo wezmę się za świąteczne ozdoby i chcę, by powstało jak najwięcej z koni.

Ostatnio praca prezentowała się tak:
Miałam prawie całego źrebaka i kawałek mamy. 
Zaczęłam kolejną stroną i haft wygląda następująco:

Mamy już głowę tatusia i obecnie wyszywam końskie zady :)
Powiem szczerze, że wolę taką dłubaninę, gdy trzeba co chwila zmieniać kolory niż wyszywanie dużego obszaru tym samym pasmem. Na tej stronie niestety jest tego sporo:

I oczywiście jak tylko rozłożyłam haft to znalazł się gość, a właściwie gościówa, która musiała się na niego położyć.
Zdjęcia na pościeli, bo niestety zmogło mnie przeziębienie i całe dnie leżę w łóżku, jednak już jutro planuję wrócić do pracy.
Pozdrawiam
Aszka

Postępy

Postępy

Żeby nie było, że siedzę i nic nie robię, wrzucam kilka zdjęć dokumentujących postępy w "Koniach przy rzece". 

Tak było: 

Miałam dwie kartki wzoru za sobą i zaczęłam trzecią (wszystkich jest sześć).

Tak jest teraz:
 Jak widać drzewo już skończyłam i źrebaka prawie też. No i pojawiła się mama koń :)
Jeszcze zbliżenia:


***

Zakładka na wymiankę dziś wyruszyła w podróż do nowej właścicielki.
Pozdrawiam


Copyright © Zainspirowana , Blogger